Chcieli przelecieć z Nowego Jorku do Kowna, ale nie dotarli do celu. Ich lot zakończył się tragicznie 82 lata temu. W miejscu tragedii w Pszczelniku uczczono pamięć dwóch litewskich lotników.

Litewscy lotnicy - Steponas Darius i Stasys Girenas mieli bardzo ambitny plan. Chcieli pokonać trasę z Nowego Jorku do Kowna bez międzylądowania. Wystartowali 15 lipca, w rocznicę zwycięstwa wojsk polsko-litewskich pod Grunwaldem. Po 37 godzinach, rozbili się w Pszczelniku.

Miejsce katastrofy upamiętnia pomnik, przy którym co roku spotykają się przedstawiciele władz litewskich i polskich. Bo choć lotnicy nie dotarli do celu, to jak mówił Ambasador Litwy ich lot się nie skończył, a cały czas trwa.

Uczestnicy uroczystości przekonywali, że pamięć o takich miejscach jak to w Pszczelniku to także szansa na budowanie dobrych relacji między Litwinami a Polakami, a te obecnie nie zawsze są dobre.