Drawscy policjanci zatrzymali 36-latkę podejrzaną o włamanie i kradzież pieniędzy. Znajomym kobieta opowiadała, że wygrała ponad 4 tysiące złotych w „zdrapce”.

Kilka dni temu 55-letni drawszczanin zgłosił włamanie do mieszkania i kradzież pieniędzy w kwocie ponad 4 tysiące złotych. Już wstępne oględziny miejsca zdarzenia wykazały, że sprawca do mieszkania dostał się używając oryginalnego klucza a sposób kradzieży sugerował, że wiedział również, gdzie schowane są pieniądze.

Policjanci wspólnie z pokrzywdzonym przeanalizowali ostatnie godziny poprzedzające ujawnienie włamania. Okazało się, że 55-latek spędził je w mieszkaniu swojej znajomej, między innymi w towarzystwie 36-letniej drawszczanki. Funkcjonariusze idąc tym tropem dowiedzieli się, że kobieta dysponowała w ostatnim czasie znaczną gotówką, czym też chwaliła się swoim znajomym i rodzinie. Opowiadała o swojej rzekomej wygranej w „zdrapkę” i fundowała znajomym alkohol i papierosy.

36-latka została zatrzymana i osadzona w policyjnym areszcie. W chwili zatrzymania w swoim organizmie miała blisko 1,5 promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzut dokonania kradzieży z włamaniem.

Kobieta przyznała się do popełniania czynu. Tak jak przypuszczali policjanci - do włamania użyła oryginalnego klucza, który wcześniej ukradła 55-latkowi. Skradzione pieniądze, niestety, zdążyła wydać w całości.

Za przestępstwo kradzieży z włamaniem kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 10. O ostatecznym wymiarze kary zadecyduje sąd.