Uskarżają się na stan wody lecącej z kranów, mimo że badania mówią, że to nic groźnego. Mieszkańcy Nętkowa pod Reczem od kilku lat bezskutecznie walczą o "czystą wodę". Paradoksalnie - poczuli ulgę, kiedy w ujęciu wykryto bakterie coli i wodę dostarczano im w baniakach. Ale by nie było za dobrze, każdy dostał tylko dwa litry dziennie na tzw. picie, mycie i gotowanie.