Z powodu padającego deszczu mecz Jerzego Janowicza - ostatniego Polaka w turnieju gry pojedynczej Pekao Szczecin Open rozpoczął się z 2,5-godzinnym opóźnieniem. Na szczęście zmiana godziny i porywisty wiatr nie wytrąciły z równowagi naszego tenisisty.

Pojedynek zapowiadał się atrakcyjnie, bo choć Francuz Kenny De Schepper plasuje się niżej od Polaka w światowym rangkinu, to też dysponuje znakomitymi warunkami fizycznymi. Ponad 2 metry wzrostu i był już kiedyś graczem w granicach 60 pozycji na świecie. Tymczasem Janowicz od początku w bardzo trudnych warunkach, przy silnym wietrze, radził sobie o dwa poziomy lepiej od rywala. Już w przy pierwszym serwisie rywala przełamał jego podanie i wybijał go z rytmu regularnymi dokładnymi skrótami. Efekt wygrana w pierwszym secie 6:1. W drugiej partii takiego spokoju już nie było, ale przewaga jednego przełamania wystarczyła do wygranej 6:4. Dzisiaj o ćwierćifnał turnieju powalczy największa gwiazda imprezy Richard Gasquet.