1200 miejsc parkingowych bez opłat i bez ryzyka mandatów. Tak wygląda szczecińska Strefa Płatnego Parkowania po uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego. Kolejnych 750 miejsc to takie, gdzie zaparkować się da, ale łamiąc przepisy - tu opłaty też nie będą pobierane. Będą za to upomnienia, a później – mandaty i blokady.

Płacić czy nie płacić – oto jest pytanie. Kierowcy wciąż mają wątpliwości. Taka sytuacja jest m.in. na ulicach: Felczaka czy Niedziałkowskiego. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie wystarczy oznakowanie całej strefy na jej granicach. Opłaty można pobierać tylko tam, gdzie jest znak D-18, oznaczający miejsca przeznaczone do parkowania. Takich miejsc jest 1200. Parkujemy tu legalnie i dopóki nie ma prawidłowego oznakowania – nie musimy płacić i nie narażamy się na mandat.

Oprócz tego w strefie jest 750 miejsc, w których da się zaparkować, ale tylko ze złamaniem przepisów. Np. zbyt blisko przejścia dla pieszych. Tu również opłaty nie będą pobierane. Do końca października Straż Miejska będzie pouczać kierowców.

Później będą mandaty, blokady albo odholowanie na lawecie. W miejscach nieprzeznaczonych do parkowania z czasem pojawią się słupki uniemożliwiające zatrzymanie.



Mateusz Burdziński