Budzi wątpliwości prawne i jest nieetyczny - tak radna Małgorzata Jacyna-Witt ocenia miejski program "Mieszkanie za remont". Radna uważa, że miasto nierówno traktuje osoby, których nie stać na własne mieszkanie. Magistrat odpowiada na zarzuty radnej - program jest zgodny z prawem i działa na podstawie uchwały Rady Miasta.

Małgorzata Jacyna-Witt powołuje się na ustawę o ochronie praw lokatorów. Według radnej to miasto, jako wynajmujący, zobowiązane jest do remontu mieszkań. Jacyna-Witt proponuje więc zmianę w programie - koszt remontu miałby być zwracany najemcom przez odliczanie go od czynszu. Według wyliczeń radnej, trwałoby to około 10 lat.

Jak tłumaczy Tomasz Klek z Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych program "Mieszkanie za remont" jest przeznaczony dla osób, które stać na odnowienie mieszkania, a później na wynajmowanie go od miasta. Przez pięć lat z tej możliwości skorzystało kilka tysięcy osób Średni koszt remontu to około 30-40 tysięcy złotych. Nabór wniosków do czwartej edycji programu rozpoczyna się w środę, 15 listopada . Miasto na program przeznaczyło w tym roku ponad 100 mieszkań.