Dramatyczna sytuacja kadrowa w Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Kruczej w Szczecinie. Zbulwersowane rodziny pensjonariuszy napisały do radnych list, z którego wynika, że w placówce może dochodzić do zaniedbań. Pracownicy mówią: jest nas za mało i domagają się podwyżek.

W Domu Pomocy Społecznej brakuje pielęgniarek i opiekunów. Łącznie wolne są 22 pełne etaty. Pracownicy odeszli głównie ze względu na niskie zarobki - średnio to nieco ponad 2 tysiące złotych, przy wyjątkowo wymagającej pracy.

Prezydent Szczecina zapewnia, że pieniądze na podwyżki dla pracowników jednostek podległych miastu – 15 milionów złotych, są zabezpieczone w budżecie. Tyle, że ten jeszcze nie został uchwalony. Sesja budżetowa, a dokładnie - kolejne do niej podejście - we wtorek.