Rozpoczęło się nadzwyczajne spotkanie Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej poświęcone sprawie zarzutów dla aresztowanego posła Stanisława Gawłowskiego, sekretarza generalnego PO i szefa zachodniopomorskich struktur partii. Śledczy przedstawili Gawłowskiemu 5 zarzutów, większość dotyczy brania łapówek.

Na nadzwyczajne spotkanie Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej, zarządu zachodniopomorskiej PO, a także prezydium klubu parlamentarnego Platformy, przyjechali m.in. szef partii Grzegorz Schetyna, szef klubu PO Sławomir Neumann, b.premier Ewa Kopacz. Spotkanie odbywa się w Zachodniopomorskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Szczecinie.

Politycy Platformy nie chcieli odpowiadać na pytania dziennikarzy. Na godz. 12.45 został zapowiedziany briefing prasowy.

Szczeciński sąd zdecydował w niedzielę o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec sekretarza generalnego i posła PO Stanisława Gawłowskiego, tym samym sąd podzielił opinię Prokuratury Krajowej, że zachodzi obawa matactwa. Śledczy przedstawili Gawłowskiemu 5 zarzutów, ale nie wykluczają kolejnych.

Zdaniem śledczych areszt jest konieczny w celu zapewnienia prawidłowego toku prowadzonego śledztwa przeciwko sekretarzowi generalnemu PO. Stanisław Gawłowski został zatrzymany przez CBA w piątek, kiedy stawił się w szczecińskim oddziale Prokuratury Krajowej. Śledczy przedstawili posłowi 5 zarzutów. Trzy mają charakter korupcyjny. Zdaniem prokuratury sekretarz PO przyjął ponad 175 tysięcy złotych łapówki za ustawienie przetargu w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji.

Poseł miał przyjąć też dwa luksusowe zegarki o wartości ponad 25 tysięcy złotych w zamian za pomoc w załatwieniu pracy na wysokich stanowiskach w IMGW. Gawłowski miał też uprzedzić głównego podejrzanego w aferze melioracyjnej o prowadzonym śledztwie.

Zarzut prania brudnych pieniędzy usłyszeli teściowie pasierba Stanisława Gawłowskiego, zachodniopomorskiego posła Platformy Obywatelskiej. Prokuratura podejrzewa, że są oni tzw. słupami, na które Gawłowski kupił apartament w Chorwacji. Sam polityk PO może usłyszeć kolejny, 6. już zarzut, bo śledczy oskarżyli, podejrzanego w sprawie koszalińskiego biznesmena, o wręczenie Gawłowskiemu kolejnej łapówki 100 tysięcy złotych.

Sekretarz generalny PO twierdzi, że jest niewinny, a sprawa ma charakter polityczny. Jednak śledztwo w sprawie afery melioracyjnej zostało wszczęte za rządów PO-PSL w 2013 roku.

W sprawie afery melioracyjnej zarzuty usłyszały już 63 osoby. Są wśród nich politycy Platformy Obywatelskiej, dyrektor i zastępcy dyrektora Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji, pracownicy jednostek terenowych tego zakładu, kierownicy budów w podmiotach wykonujących na jego rzecz usługi, a także przedsiębiorcy.