Szczecińska spalarnia znów na cenzurowanym. Podwykonawcy, którzy dostarczyli maszyny i urządzenia twierdzą, że do dziś nie dostali za nie pieniędzy, a w grę wchodzą miliony złotych. Zakład Unieszkodliwiania Odpadów uważa roszczenia w większości za bezpodstawne, jednak będzie musiał udowodnić swoje racje w sądzie, bo to tam swoje kroki kierują firmy.