Piłkarzom Pogoni Szczecin pozostał jeden mecz do rozegrania w ekstraklasie - na wyjeździe z Cracovią. Portowcy zajmują dwunaste miejsce, mogą jeszcze awansować o jedną pozycję - ale najważniejsze decyzje już zapadły. Powoli można podsumowywać sezon i o takie podsumowanie poprosiliśmy byłego świetnego bramkarza szczecińskiego klubu, Radosława Majdana.

Radosław Majdan, były bramkarz Pogoni Szczecin podsumowuje sezon - „Można powiedzieć, że to była Pogoń... za bezpieczną strefą w tabeli. Generalnie pierwsza runda była dla Pogoni bardzo nieudana i nie do końca wynikało to z tego, że piłkarze bardzo słabo grali. Jakby drużyna naznaczona była jakimś fatum. Nawet jak piłkarze grali nieźle, nawet jak były jakieś sytuacje bramkowe, to nie wykorzystywano ich - a potem robił się jakieś fatalny błąd indywidualny z tyłu, tracili jedną bramkę, potem drugą... Przez cały sezon jesienny Pogoń nie zanotowała ani jednego zwycięstwa u siebie na boisku. Wszystko się zmieniło za sprawą zmiany trenera: Kosta Runjaića, który zmienił oblicze zespołu. Dał wiarę w zwycięstwo, skonsolidował zespół. Później poszły za tym treningi, szkolenia w ataku pozycyjnym, z którego Pogoń nie słynęła. Wyróżniała się jednak wśród drużyn z ekstraklasy ponieważ nie męczyła się, kiedy musiała atakować atakiem pozycyjnym. W przyszłym sezonie zapowiada się, że drużyna będzie zdecydowanie w tej górnej ósemce i nie będzie już musiała oglądać się za siebie”.