"Bóg, Honor i Ojczyzna" - to na tych wartościach profesor Seweryn Wiechowski budował całe swoje życie. I właśnie te słowa wypowiedziane przez niego zaledwie kilkanaście dni temu w Szczecinie - przypomnieli dziś arcybiskup Andrzej Dzięga i Jarosław Kaczyński, którego list odczytał wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński. Rodzina, przyjaciele i politycy pożegnali dziś byłego rektora Pomorskiej Akademii Medycznej i kardiochirurga. Jak mówili - od początku był niezłomny w dążeniu do celu, a jego ostatnią misją, którą doprowadził do końca było godne upamiętnienie w Szczecinie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Profesor Seweryn Wiechowski zmarł w wieku 83 lat.

Profesor, tuż przed rozpoczęciem uroczystości został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Profesor Seweryn Wiechowski urodził się w 1935 r. w Białymstoku, ale życie zawodowe i prywatne związał ze Szczecinem. Skończył Pomorską Akademię Medyczną, potem dwukrotnie był jej rektorem.

Profesor był wybitnym kardiochirurgiem. Trudno zliczyć liczbę operacji, które przeprowadził ratując ludzkie życie i wciąż doskonaląc swój fach. Przyjaciele i współpracownicy wspólnie wymieniają jego jedną z wielu cech - niezłomność. Tak jak w stanie wojennym, gdy był inicjatorem nadzwyczajnego posiedzenia senatu PAM, gdzie oficjalnie uczelnia wyraziła protest wobec wprowadzenia stanu wojennego. Aktywny działacz solidarnościowego podziemia. To on ustalał listę ofiar śmiertelnych Grudnia ’70, którą potem w 1980 r. przekazał Stanisławowi Wądołowskiemu.

Profesor Wiechowski był autorem ponad 200 publikacji. Na emeryturę przeszedł w 2005 roku pozostawiając po sobie jeden z najprężniej działających ośrodków kardiologicznych w kraju. Kilka lat później rozpoczął swoją ostatnią misje – jako przewodniczący Komitetu Honorowego Budowy Pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Mimo złego stanu zdrowia uczestniczył w ubiegłotygodniowej uroczystości odsłonięcia monumentu.