Tylko dzięki szybkiej akcji ratowniczej udało się uwolnić z nielegalnie postawionych rybackich sieci mistrza świata w windsurfingu, Macieja Rutkowskiego. Surfer zaplątał się w nie podczas treningu w Mielnie. Policja prowadzi śledztwo w sprawie narażenia jego życia.

Windsurfingowa reprezentacja Polski przygotowuje się w Mielnie do zawodów o Puchar Świata. Trenuje na wyznaczonym akwenie, ze specjalnie postawionymi tam bojami. Jak się okazało, do jednej z nich ktoś podwiesił rybacką sieć. Pierwszy z pomocą przyszedł sportowcowi kolega z drużyny, Wojciech Brzozowski. Później skuterem wodnym dotarli ratownicy. Akcję utrudniały nie tylko silny wiatr i wysoka fala, ale przede wszystkim splątana sieć.

Sieci nie powinny się w tym miejscu znaleźć, w dodatku były nieoznakowane. Śledztwo w tej sprawie prowadzi koszalińska policja. Sam mistrz świata nie złożył zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Chce jednak, aby ta historia była przestrogą przed ludzką bezmyślnością.