Założenia rządowego programu „Plan dla Wsi” zaprezentowali premier Mateusz Morawiecki i minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Zakłada on m.in. ułatwienie rolnikom sprzedaży bezpośredniej, dopłaty do paliwa, a także walkę ze skutkami suszy. Według wstępnych danych, tylko w Zachodniopomorskiem poszkodowanych zostało ponad 12 tysięcy gospodarstw.

- Mamy środki na kompensację przynajmniej części strat i potrzebujemy rzetelnego, uczciwego wycenienie start powstających w wyniku suszy – wyjaśnił premier Mateusz Morawiecki. Rok temu deszcz, teraz susza. Spalony słońcem jest owies, rzepak czy pszenica. Zdaniem rolników, ostatnie opady – nic tu już nie pomogą, przeciwnie – mogą tylko zaszkodzić, np. opóźnić żniwa i spowodować, że zboże straci parametry.

Słabe plony przekładają się na niskie ceny w skupie, a to dla rolników oznacza straty. Szczególnie dotkliwe dla tych spłacających wielotysięczne kredyty. Na niektórych uprawach straty sięgają nawet 80 procent. Według danych Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, najgorsza sytuacja dotyczy województw: lubuskiego, kujawsko–pomorskiego i zachodniopolskiego.

Straty w rolnictwie szacują powołane przez wojewodę komisje. Poza gminą Międzyzdroje pracują obecnie w całym województwie. Do samorządów w regionie wpłynęło ponad 12 tysięcy wniosków. Premier Mateusz Morawiecki ponowił apel o jak najszybsze szacowanie strat. - Mamy środki na kompensację przynajmniej części strat i potrzebujemy rzetelnego, uczciwego wycenienie start powstających w wyniku suszy – wyjaśnił premier Mateusz Morawiecki.

Przeciwdziałanie suszy jest jednym z priorytetów „Planu dla Wsi”. Temu mają służyć m.in. poprawa żyzności gruntów, m.in. poprzez wapnowanie, na co rząd ma zamiar przeznaczyć około 800 milionów złotych, a także wcześniejsza wypłata zaliczek na poczet przyszłych dopłat, na co ministerstwo dostało już zgodę Komisji Europejskiej. - Te zaliczki będą wypłacane od połowy października do końca listopada przed okresem wypłacenia dopłat bezpośrednich i będą wynosiły 70 proc. w pierwszym filarze i 85 proc. w drugim filarze. To jest wielka pomoc – przekonuje Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

„Plan dla Wsi” zakłada też, by produkty dostarczane przez polskich rolników były wyłącznie najwyższej jakości, a oni sami bardziej konkurencyjni na rynku. Dlatego oczkiem w głowie rządu, jak podkreślił premier Mateusz Morawiecki, będzie ułatwienie sprzedaży bezpośredniej. Limit zostanie podniesiony z 20 do 40 tys. złotych. A w celu zmniejszenia kosztów prowadzenia gospodarstw rolnych, rząd zapowiedział dopłaty do paliwa rolniczego.- Jak do tej pory było 86 litrów teraz będzie 100 litrów paliwa na 1 ha i absolutnie historyczne rozwiązanie – uruchomienie dla producentów bydła- będzie dodatkowe 30 litrów paliwa na każdą dużą jednostkę przeliczeniową – mówi minister rolnictwa i rozwoju wsi.

„Plan dla Wsi” zakłada również odejście od zakazu uboju rytualnego, utrzymanie hodowli zwierząt futerkowych , utworzenie Narodowego Holdingu Spożywczego, który będzie stabilizować ceny produktów rolnych.