Magia ognia, światła i dźwięku, a w tym roku także zawody strażackie i efektowny watershow. Wielka impreza wiąże się także ze sporymi zmianami w organizacji ruchu, trwają ostatnie przygotowania do Pyromagic, czyli jedynego w Polsce festiwalu widowisk pirotechnicznych.

Instalacje sztucznych ogni są już budowane i powoli ustawiane na wyspie Grodzkiej, bo już w piątkowy wieczór rozpocznie się wielkie show. Aż 12 ton materiałów pirotechnicznych wystrzelonych zostanie w niebo. Każda ekipa przygotowująca pokaz wystrzeli blisko 500 kilogramów prochu - głównego składnika sztucznych ogni. A także około 2 ton masy pirotechnicznej. Wszystko sterowane elektronicznie. Można spodziewać się, jak twierdzą organizatorzy - pięknego widowiska. Udział w festiwalu wezmą ekipy: z Wielkiej Brytanii, Filipin oraz Rumunii, które zawalczą o tytuł najlepszej.

Pyromagic odbywa się już po raz 11. Festiwal wpisał się w wakacyjną tradycję Szczecina. Na pokazy tradycyjnie przyjeżdżają turyści z całej Polski. Pyromagic wiąże się jednak ze sporymi zmianami komunikacyjnymi. Już została zamknięta w obu kierunkach ulica Jana z Kolna. W piątek zostaną zamknięte kolejne ulice okalające Wały Chrobrego. Dodatkowo z powodu remontu wyłączony zostanie jeden pas Trasy Zamkowej, który w trakcie pokazów zostanie całkowicie zamknięty. Tak jak i marina na Łasztowni i plaża na wyspie Grodzkiej. Organizatorzy zapewniają jednak, że komunikacja miejska będzie kursowała z dużym natężeniem i sprawnie.