Czekaliśmy na ten mecz z niecierpliwością, ale warto było! W pierwszym po zimowej przerwie spotkaniu w ekstraklasie - Pogoń gładko pokonała Sandecję Nowy Sącz i do zespołów z miejsc zapewniających utrzymanie się traci już tylko punkt.

Bardzo aktywni w Pogoni byli zwłaszcza boczni obrońcy, grający po prawej stronie - Kornel Rupa po asyście przy pierwszym golu, mógł sam zdobyć bramkę, ale trafił w słupek. Bardziej precyzyjny był lewy defensor Ricardo Nunes, który pięknym uderzeniem podwyższył prowadzenie na 2:0. W drugiej połowie Adam Frączczak potwierdził, że umie zdobywać bramki, a na 4:0 trafił Jakub Piotrowski. Sędzia początkowo gola nie uznał, jednak po analizie video zmienił zdanie.

W 81 minucie rywale strzelili honorowego gola, ale w całym spotkaniu byli tylko tłem dla szybszych i piłkarsko lepszych Portowców. Ostatecznie Pogoń w ładnym stylu wygrała 4:1.

Teraz Pogoń czeka nie lada wyzwanie - mecz w Poznaniu z Lechem. Spotkania Portowców z Kolejorzem zawsze budzą emocje, a w obecnej sytuacji niedzielne starcie może być wyjątkowo pasjonujące.