Będą nowe zarzuty dla przebywającego w tymczasowym areszcie sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego. Prokurator Generalny wystąpił do marszałka Sejmu o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, a tym samym ponowne uchylenie immunitetu, posła PO Stanisława Gawłowskiego w zakresie dwóch nowych przestępstw.

Prokuratura Krajowa zamierza postawić posłowi PO zarzuty popełnienia kolejnych dwóch nowych przestępstw – jednego o charakterze korupcyjnym, a drugiego polegającego na praniu brudnych pieniędzy. Prokuratura ustaliła, że Stanisław Gawłowski, w związku z pełnioną w rządach PO-PSL funkcją Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska, przyjął od kołobrzeskiego biznesmena Bogdana K. korzyść majątkową znacznej wartości w łącznej kwocie co najmniej 302 tysięcy złotych.

W zamian Stanisław Gawłowski oferował Bogdanowi K. przychylność, poparcie i pomoc w kontaktach w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, w tym w kontaktach z przedstawicielami Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie organizujących przetargi opiewające niejednokrotnie na dziesiątki milionów złotych. Na przełomie sierpnia i września 2011 roku Stanisław Gawłowski. przyjął od Bogdana K. pieniądze w kwocie 100 tysięcy złotych. Ponadto Stanisław Gawłowski przyjął od Bogdana K. jako łapówkę apartament w Chorwacji o wartości nie mniejszej niż 202 tysiące złotych.

Stanisław Gawłowski siedzi w areszcie od blisko 2 miesięcy. Ciąży na nim pięć prokuratorskich zarzutów, w tym trzy korupcyjne. Zdaniem prokuratury przyjął on ponad 175 tysięcy złotych łapówki za ustawienie przetargu w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji. Poseł miał przyjąć też dwa luksusowe zegarki o wartości ponad 25 tysięcy złotych w zamian za pomoc w załatwieniu pracy na wysokich stanowiskach w IMGW. Gawłowski miał też uprzedzić głównego podejrzanego w aferze melioracyjnej o prowadzonym śledztwie. Stanisław Gawłowski twierdzi, że jest niewinny, a sprawa ma charakter polityczny. Jednak śledztwo w sprawie afery melioracyjnej zostało wszczęte za rządów PO-PSL w 2013 roku.

Poseł Gawłowski do 12 lipca ma przebywać w tymczasowym areszcie, ale prawdopodobnie - w związku z nowymi zarzutami - prokuratura wystąpi o przedłużenie aresztu.